|
Świat
Atrei tego pamiętnego dnia legł w ruinie. Został rozdarty na dwie części;
dusza dawnego świata została nieodwracalnie okaleczona i nic już nie
było takie samo. Podzielona na dwoje Atreia stała się świadkiem
kolejnej zmiany, wywołanej przez niepowodzenie pokojowej konferencji
pomiędzy Empirejskimi i Smoczymi Władcami. To, co było kiedyś
bastionem pokoju i nadziei, zostało poprzez pogrzebanie konferencji
zakończone brutalnie i nieodwołalnie, prowadząc do zagłady Israphela
i Siel - dwóch Empirejskich Władców, którzy przewodzili rozmowom
pokojowym. Oboje zginęli w ognistym wybuchu Eterycznej Energii, broniąc
Wieży Wieczności przed całkowitym unicestwieniem.
Ich desperacki i pełen poświęcenia czyn powstrzymał świat Atrei
przed nieuchronną zagładą, lecz sama Wieża została zniszczona. Środkowa
część Wieży została przesunięta i rozdarta, co doprowadziło w
efekcie do rozdarcia świata na dwoje. To wydarzenie zmieniło jego wygląd
na zawsze, a dodatkowo podzieliło Empirejskich Władców na dwie odrębne
grupy: obrońców Wieży z północy dowodzonych przez Lorda Asphela, i
obrońców Wieży od strony południa, prowadzonych przez Pani Ariel.
Straszliwy Kataklizm stworzył potężne rozdarcie pomiędzy dwoma częściami
planety, w każdej części znajdowały się strzaskane pozostałości
Wieży. Każda część miała również swoich mieszkańców.
Ci którzy znaleźli się w dolnej części Atrei, mogli patrząc w
niebo, zobaczyć górną część ich świata, dryfującą w
przestrzeni. W wyniku podziału, wnętrze Atrei po raz pierwszy od
chwili jej stworzenia, zostało wystawione na bezpośrednie działanie
przestrzeni kosmicznej. Mieszkańcy dolnej części znaleźli się pod
przeszywającymi promieniami pobliskiej gwiazdy. Lśniąca gwiazda dawała
życie równinom dolnej części Atrei, które w miarę upływu czasu
zamieniły się w raj tętniących życiem pól i lasów. Pod bacznym
spojrzeniem Pani Ariel i jej Empirejskich Władców, życie biegło w
ten sposób przez setki lat. Pani Ariel i jej zwolennicy nazwali siebie
Władcami Seraphim. Pomagali oni ludziom i Diva znaleźć szczęście w
ich nowym domu, jednak zawsze przypominali swoim poddanym o katastrofie,
która - jak wierzyli - była spowodowana przez Lorda Asphela i jego
zwolenników.
W miarę upływu lat, mieszkańcy południowej części planety zaczęli
postrzegać siebie jako Elyos. Pobłogosławieni żyznymi ziemiami,
Elyosi zaczęli mówić o sobie jako o wybrańcach Aiona, cudownie
ocalonych od zagłady i pobłosławionych przez niego dzięki ich
niezachwianej wierze. Elyosi zmienili się także fizycznie, ich ciała
otaczała teraz niebiańska poświata, poświadczając ich nową pozycję
jako rządców niższej części Atrei, którą nazwali Elysea. Tu,
gdzie Balaurowie pomimo całej swojej potęgi nie mogli przeniknąć,
Elyosi zbudowali miasto o wspaniałych iglicach i wieżach. Wszystko się
zmieniło. Nawet pięciu Empirejskich Władców, dowodzonych przez Panią
Ariel przyjęło, podczas tej ery pokoju, nową nazwę Władców
Seraphim. Elyosi rozwijali się przez setki lat bez żadnych zmagań,
konfliktów i z odnowionym poczuciem celu i nadziei.
Jednak życie w północnej połowie zrujnowanej Atrei biegło zupełnie
odmiennie. Mieszkańcy wyższej hemisfery, pozbawieni ciepła i światła,
które udzielało swojego błogosławieństwa Elysei i Elyosom,
zahartowali się dzięki tym ciężkim warunkom. Kraina ta w ciągu
miesięcy po Straszliwym Katakliźmie stała się zimna i nieprzyjazna
na wieczność. Tak samo jak Elyosi, ocaleni mieszkańcy północy
zaadaptowali się do nowych warunków. Ich skóra stała się blada w
wyniku braku słońca, ich oczy również uległy zmianie w niezmiennym
półmroku. Na ich stopach wyrosły szpony, aby lepiej pokonywać klify
ich nowego domu, a dłonie kończyły się potężnymi pazurami pomagającymi
w przetrwaniu. Zaczęli się zmieniać i rozkwitać w ich nowym domu -
Pandemonium. Nazwali siebie Asmodianami. Dowodzeni przez Lorda Asphela i
jego zwolenników - którzy nazwali siebie Władcami Shedim - Asmodianie
wybudowali swoje własne rosnące miasto i żyli we względnej harmonii
przez setki lat.

Elyosi i Asmodianie wiedli podobne życie na resztkach Atrei. Jedni na
południu, drudzy na północy, byli całkowicie nieświadomi istnienia
tych drugich. Dodatkowo, zarówno jedni jak i drudzy stali się odrębnymi
rasami, oddzielnymi i odmiennymi, aczkolwiek całkowicie równymi w
oczach Aiona. Wszystko to zmieniło się pewnego dnia, kiedy znaczny
fragment Wieży Wieczności strzaskany podczas Straszliwego Kataklizmu
zaczął powoli dryfować w górę ku niebu. Asmodianie i Elyosi, bliźniacze
rasy oddzielone przez katastrofę, stali się naocznymi świadkami
wydarzenia, które doprowadziło do zmiany ich światów. Odkryli oni, w
pustce pomiędzy dwoma połówkami swiata, gdzie dryfowały kawałki Wieży,
portal do dziwnego miejsca, które zaczęli nazywać Otchłanią. Ich
ciekawość rozpaliła się, każda rasa wysłała na zwiad małe grupki
Div. Każda ze stron odkryła potężne portale prowadzące do dryfujących,
rozsianych wysoko ponad ich odrębnymi światami, wysepek.
Jak było to do przewidzenia, podczas badania tego zjawiska Asmodianie i
Eliosi odkryli swoje istnienie. Po stuleciach odosobnienia, dwie rasy w
końcu się spotkały. Dwie małe grupki badały się uważnie wzrokiem,
wymieniały ostrożne słowa. Od tego momentu szło już tylko gorzej.
Pojednanie szybko zamieniło się w przemoc, kiedy zadawniony strach i
zgorzknienie znalazły swoje ujście. Każda ze stron, pomimo tego, że
spotkały się po raz pierwszy, winą za Straszliwy Kataklizm, który
zniszczył Wieżę Wieczności i doprowadził do strzaskania świata,
obarczała tą drugą. Przez pokolenia, poddawane indoktrynacji po obu
stronach Atrei, dwie rasy stały się śmiertelnymi wrogami. Skutkiem
spotkania stała się bitwa, w wyniku której kilkoro Elyos zginęło, a
inni zostali poważnie ranni. Posiniaczeni i ranni Asmodianie i Elyosi
powrócili do swoich części planety.
Pokojowe współistnienie trwające przez stulecia zakończyło się, a
obie strony zwoływały swoje legiony w przygotowaniach do wojny. To w
trakcie tego czasu, podczas szerokiego naboru nowych Diva i tworzenia
legionów na obu połówkach planety, wydarzyło się kolejne niebiańskie
zjawisko. W przededniu wojny pomiędzy Asmodianami i Elyosami, pojawił
się nowy portal w Otchłani, dodatkowo komplikując sprawy dwóm
gatunkom Atrei. Okazało się, że Balaurowie mogli przedostać się ze
swojego świata do Otchłani i zagrozić dwóm rodzajom Diva. Rozlew
krwi, strach i chaos powrócił do świata Atrei.
Na domiar złego odkryto, że Eter - siła która powstrzymywała
roztrzaskane części Atrei przed zupełnym rozproszeniem się - zaczęła
gwałtownie się wyczerpywać. Otchłań pochłaniała cenny Eter, aby
przetrwać. W niedługim czasie Eter miał zniknąć zupełnie, niszcząc
to, co pozostało z Atrei. Asmodianie i Elyosi toczyli walkę na trzech
frontach: przeciwko sobie, przeciwko Balaurom, i przeciwko czasowi. Jeżeli
pozostałości Wieży zostałyby zniszczone, cała Atreia rozpadłaby się
i rozproszyła w kosmosie.
Ostatecznie doszło do tego. Dwie rasy, stanowiące jedność w momencie
stworzenia, podzieliły się; i teraz, po upływie setek lat, zaczęły
głosić zniszczenie przeciwnego obozu. Celem Elyosów stała się
destrukcja pozostałości Wieży w Pandemonium, a celem Asmodian
zniszczenie Wieży w Elysei.
Wszystkie pionki zostały ustawione na szachownicy wojny, która
zadecyduje o przeznaczeniu Atrei. [powrót do Historia
Atreii]

Zapraszamy
do dyskusji na temat tego artykułu i podsyłania wszelkich sugestii.
Będziemy wdzięczni za uwagi i sygnały dotyczące ewentualnych błędów.
By wysłać swój komentarz lub sugestie - odwiedź nasze forum! |