|
Staliśmy bez ruchu. Zszokowani tym, co się wydarzyło, nie mogliśmy uwierzyć, że ktoś był w stanie przetrwać na tym zamarzniętym pustkowiu. Wygląd Asmodian poraził nas. Szybko zwołaliśmy nasze siły, szykując się do wojny.
Jednak Aion poddał nasze zdecydowanie kolejnemu testowi, kiedy otworzył się trzeci stabilny portal - przynosząc ze sobą koszmar, którego mieliśmy nadzieję już nigdy nie oglądać: Balaurów. Szybko przegrupowali swoje siły, wzywając na pomoc swoich sojuszników: Krallów i Mau, oraz przymuszając do walki przedstawicieli słabszych ras. Ich gniew, potężniejszy niż kiedykolwiek, skupił się na nas.
Nasz świat, ziemia na której żyjemy, została obdarowana przez Siel i Israphela delikatnym i kruchym cudem przetrwania. Wierzyliśmy, że ten cud będzie trwał, że dostarczy nam możliwości smakowania i radowania się z naszego zwycięstwa nad Asmodianami - kreaturami, które ongiś śmiały nazywać nas braćmi. Wszystko to zmieniło się jednak z chwilą, gdy przez przypadek odkryliśmy coś przerażającego...
Atreia umierała. Nasz świat nieustannie krwawił, tracąc Aether poprzez Wielką Otchłań. Jeżeli krwotok ten nie zostanie zatamowany, to źródło życia w końcu wyschnie. Nasz świat, trzymany w całości dzięki aktowi samopoświęcenia Siel i Israphela, po prostu się rozpadnie - a jego puste połowy, które kiedyś tworzyły tę wspaniałą planetę, będą dryfować w kosmosie przez całą wieczność. Wszystko co żyje zostanie w mgnieniu oka wygubione. Wszystkie nasze osiągnięcia, cała nasza praca, wszystko zostanie bezpowrotnie stracone.
Nasi przerażeni kapłani i uczeni zaczęli rozważać możliwe wyjścia z sytuacji. Wtedy odkryliśmy, co należy uczynić.
Otchłań jest echem Wieży Wieczności, która dawno, dawno temu stała pośrodku naszego świata. Otchłań istnieje wyłącznie dzięki niezmierzonym siłom, które ciągle rezonują pomiędzy kikutami Wieży... pole nadnaturalnej energii, podobne do pola, które powstałoby pomiędzy biegunami potężnego magnesu. Jeżeli zniszczylibyśmy Asmodiańską Wieżę Ciemności, pole to uległoby zniszczeniu, zamykając Otchłań na zawsze. Nie tylko uzdrowilibyśmy wszechświat z ponurej i szpetnej blizny, lecz przede wszystkim ocalilibyśmy nasz własny świat przed zniszczeniem i zwrócili naszemu ludowi wieczny raj, którym obdarował nas Aion!
To jest nasz ostateczny sprawdzian, ostatnie zadanie, zanim będziemy mogli sięgnąć po nagrodę. Musimy zniszczyć Asmodian i ich żałosny świat: musimy ocalić Atreię.

Zapraszamy do dyskusji na temat tego artykułu i podsyłania wszelkich sugestii. Będziemy wdzięczni za uwagi i sygnały dotyczące ewentualnych błędów. By wysłać swój komentarz lub sugestie - odwiedź nasze forum!
|