|
Najpierw
opowiem o erze na długo przed moim istnieniem. Wszystkie nasze historie
mówią o pięknych zielonych krainach, licznych pastwiskach, o świecie
w którym moglibyśmy żyć szczęśliwie razem ze swoimi rodzinami. To
był okres gdzie nie było Elyos, nie było Asmodian, byliśmy po prostu
ludźmi. Atreia była jednością - wszystkim. Nie było żadnych podziałów,
ani na świecie, ani pomiędzy nami.
Mijały kolejne lata, a zmiany pokoleniowe były jedynymi zachodzącymi
na świecie. Nie mogę nic na to poradzić, ale czuję pewną złość,
że moi przodkowie nie doceniali istnego raju w jakim przyszło im żyć.
Co więcej, panowało wśród nich przekonanie, że właśnie taki świat
im się należy. Jednakże tamte czasy już dawno odeszły i dopiero z
perspektywy czasu dostrzegamy, co tak naprawdę straciliśmy. Być może,
ta pustynia, którą zwiemy domem jest rajem w porównaniu do jakiegoś
innego miejsca na tym świecie. Nie potrafię sobie jednak wyobrazić
czegoś gorszego niż to.
Niektóre rzeczy jednak się zmienią. Horror jaki Aion przygotował dla
nas, już niedługo ujrzy światło dzienne. Nieustający koszmar wkrótce
nadejdzie i świat ogarnie wszechobecna żądza wojny. [czytaj kolejny
rozdział...]

Zapraszamy
do dyskusji na temat tego artykułu i podsyłania wszelkich sugestii.
Będziemy wdzięczni za uwagi i sygnały dotyczące ewentualnych błędów.
By wysłać swój komentarz lub sugestie - odwiedź nasze forum! |