Zamknij Witaj! Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto tutaj. Rejestracja jest szybka i nie wymaga wypełniania skomplikowanych formularzy!
www.AionOnline.com.pl
Ankieta
Pytanie: Jak oceniasz materiał?
Dobry (do kategorii artykułów na stronie głównej) - 22 (64.7%)
Dobry (zasługuje na własny dział na stronie głównej) - 8 (23.5%)
Zły (do poprawienia) - 4 (11.8%)
Zły (nawet nie warto poprawiać) - 0 (0%)
Głosów w sumie: 34

Strony: [1]
Drukuj
Autor Wątek: Historia Atreii (Ogólna - nie z punktu widzenia ras)  (Przeczytany 7806 razy)
me_love_u
Administrator
Ekspert
*
Offline Offline

Wiadomości: 1222


WWW
: Kwiecień 10, 2009, 16:23:57

Link do roboczego tematu: http://www.aiononline.com.pl/forum/index.php?topic=938.0

Autor: BrokenWing

Proponowana przez autora wersja finalna, do oceny przez forumowiczów:
(Grafiki i formatowanie zostaną stworzone jeśli materiał zostanie zaakceptowany)
Pogrubienie oznacza rozpoczęcie kolejnej/indywidualnej strony z artykułem.

Początek

Stworzenie Atrei pozostaje owiane tajemnicą nawet dla jej najwcześniejszych mieszkańców. Istnienie Aiona - potężnego bytu, który stworzył Atreię - było jedynym pewnym faktem związanym z tym niebiańskim wydarzeniem. Aion, odwieczne bóstwo władające wszechświatem, na czas formowania Atrei i jej najwcześniejszego gatunku - zwanego Drakenami - przybrał kształt potężnej wieży. Tak jak zegarmistrz tworzący elegancki mechanizm, Aion wydźwignął i ukształtował każdą górę, dolinę i kontynent na planecie.

W czasie swoich narodzin świat Atrei stał się cudem stworzenia. Piękny i czysty był to świat, przepełniony kwitnącym na powierzchni planety życiem, gdzie Aion umiejscowił siebie jako cudowną strukturę znaną jako Wieża Wieczności. Sięgająca chmur Wieża łączyła jedną część świata z drugą. Wieża Wieczności, pomnik potęgi Aiona, przyćmiewała wszystko inne na Atrei.

Wieża jednoczyła świat i Drakenów żyjących na nim. Jednak Drakeni nie byli jedynym gatunkiem zamieszkującym planetę. W mgłach tajemnicy równie wielkiej jak stworzenie samego świata i potężnych Drakenów, leżała prawda o narodzinach innego czującego gatunku - znanego jako Sapiens. Kolejnym gatunkiem była Ludzkość. Ludzie żyli i rozwijali się, karmieni fizycznie i duchowo przez Wieżę Wieczności i oddanie dla Aiona. Ludzie służyli Aionowi z uniżeniem, a odżywcze promienie Wieży dostarczały im wszystkiego, czego potrzebowali. Życie rozwijało się przez tysiące lat dzięki temu boskiemu układowi...

Do czasu, kiedy Drakeni znudzili się byciem zwykłymi zarządcami planety. Psychicznie i fizycznie przewyższający Ludzi i Sapiensów, Drakeni poddali inne świadome gatunki Atrei śmiertelnie poważnemu sprawdzianowi. Nakręcając spiralę przemocy, zamierzali podbić wszystkich i wszystko na swej drodze.

Wraz z upływem lat żądza potęgi u Drakenów stawała się coraz silniejsza. Żyzne pastwiska Atrei zabarwiły się szkarłatem krwi zabitych. Całe gatunki zostały wygubione przez okrucieństwo Drakenów, inne zostały zniewolone i użyte przeciwko Ludziom. Ludzie stali się jedynym gatunkiem w Atrei, który mężnie walczył z nowym przeciwnikiem, zagrażającym ich nadziejom na spokojne życie.

Liczba Drakenów biorących udział w kampanii przeciwko rasom Atrei ciągle rosła, stali się oni niesamowicie pewni siebie i próżni. W niedługim czasie Drakeni odwrócili się do swojego stwórcy plecami, stając się w pełni niezależną rasą. Zorganizowani pod przywództwem kasty pięciu Drakenów - nazwanych Smoczymi Władcami - odrzucili imię nadane im przez Aiona i wybrali nowe: Balaurowie. Przebudzenie Balaurów zmieniło losy Atrei na zawsze.   

Ludzie także zbierali siły. Szykowali się do obrony swojego świata i Aiona, któremu służyli niezachwianie, walcząc przeciwko Balaurom. Niestety Ludzie nie stanowili żadnego wyzwania dla okrutnych ciemiężców. Balaurowie zmasakrowali niezliczone tysiące podczas walki o panowanie nad Atreią. W akcie desperacji Aion stworzył elitarną grupę dwunastu strażników mającą pomóc Ludziom w ochronie Wieży Wieczności i przywróceniu porządku w Atrei. Strażnicy ci stali się znani jako Empirejscy Władcy. Aby wesprzeć Ludzi i ich nowych obrońców Aion stworzył substancję zwaną Eterem, która użyczała siły i potężych zdolności tym, którzy wiedzieli jak się nią posługiwać. 

Wojna Tysiąclecia

Dwunastu Empirejskich Władców, wyznaczonych przez Aiona do obrony świata Atrei i jego mieszkańców, walczyło dzielnie przez lata przeciwko najeźdźcom. Wyglądający jak uskrzydlone i świecące istoty Empirejscy Władcy byli otoczeni podziwem i swoistym kultem ze strony Ludzi - za swoją odwagę i całkowite oddanie sprawie ocalenia życia na planecie, jak również za uwielbienie Aiona. Obrona Wieży Wieczności została powierzona przywódcom Empirejskich Władców - Siel i Israphelowi. Różniący się od siebie charakterami i sposobem myślenia, Siel i Israphel zjednoczyli się jednak w obronie Wieży.

Aby pomóc Empirejskim Władcom w walce przeciwko Balaurom, Aion obdarzył ich potężną substancją, znaną jako Eter. Było to źródło energii o niewyczerpanym potencjale, ale używać Eteru mogli tylko oddani i nieskazitelni. Darem tym mogli zostać obdarzeni także wybrani Ludzcy pomocnicy. Empirejscy Władcy osobiście wybrali nielicznych Ludzi, którzy następnie dostąpili fizycznej i duchowej przemiany zwanej Ascendencją. Wiązała ona każdego wybranego z mocą Eteru. Jednym ze skutków Ascendencji były potężne skrzydła strzelające z pleców każdego wybranego, obdarzając go mocą latania.

Coraz więcej ludzi przechodziło Ascendecję i uzyskiwało dar latania. Ci wybrani ludzcy zwolennicy stali się znani jako Diva, przecinając niebo Atrei jak półbogowie, szanowani i podziwiani przez wyznawców Aiona. Ci z Ludzi, którzy nie dostąpili Ascendencji wierzyli, że Diva zostali posłani przez Aiona aby zniszczyć Balaurów i chronić świat. To doskonale opisywało ich pojawienie się i cel. Coraz więcej Diva pojawiało się pod bacznym spojrzeniem Empirejskich Władców, którzy prowadzili Diva bez ustanku w bój przeciwko siłom Balaurów.


Lecz starożytni Balaurowie byli potężnymi przeciwnikami. Zorganizowani i prowadzeni przez pięciu Smoczych Władców, których przywódcą był Fregion - a pozostali to: Meslamtaeda, Ereshkigal, Vritra i Tiamat - Balaurowie dziesiątkowali zastępy Ludzi i Diva w walce o dominację. Konflikt pomiędzy siłami Aiona i Smoczymi Władcami szybko przerodził się z serii pojedyńczych potyczek w wojnę na pełną skalę. Niewyobrażalna rzeź i terror objęły spokojne kiedyś wzgórza Atrei we władanie na dziesięciolecia. W nadziei ochronienienia się przed wygrywającymi Balaurami, Aion stworzył wokół potężnej Wieży i otaczających ją terenów Barierę Eteryczną.

Nowo utworzona Bariera Eteryczna porażała energią tych spośród Balaurów, którzy próbowali ją przełamać. Pomimo ich wysiłków bariera wytrzymywała nawet najsilniejsze ataki, kłując w oczy Smoczych Władców i ich Balaurowych zwolenników. Lecz bariera miała jeden słaby punkt, który został w pełni wykorzystany przez wrogów Aiona. Podczas gdy dawała całkowitą ochronę wszystkiemu, co było ukryte za nią - to, co nie było nią objęte pozostawało wystawione na atak. Wiedząc o tym Balaurowie bez litości próbowali zwabić Empirejskich Władców poza ochronny blask bariery. Wszystko poza barierą uległo płonącej nienawiści i złu Balaurów. Rzeki zabarwiły się czerwienią od krwi padłych w walce, a góry zostały spopielone na żużel.

Wojna szalała na polach poza barierą, gdzie Diva i Empirejscy Władcy dzielnie walczyli przeciwko wrogom. Pomimo odwagi i zapamiętania każdej ze stron, wkrótce przeciwnicy zorientowali się w beznadziejności sytuacji. Balaurowie nie mogli przekroczyć bariery aby zniszczyć Wieżę, podczas gdy Empirejscy Władcy i ich Diva nie mogli przebywać poza Barierą Eteryczną wystarczającą długo, aby odnieść rozstrzygające zwycięstwo.

Straszliwy Kataklizm

Wojna Tysiąclecia przyniosła ze sobą potężne zniszczenia po obu stronach konfliktu. W celu lepszego zorganizowania sił Diva przeciwko Balaurom, Empirejscy Władcy powołali nową organizację zwaną Nobelium. Nobelium miało wybrać, wyszkolić i zorganizować zrekrutowanych Diva w doborowe grupy bojowe, zwane Legionami. Nowo powołane grupy bojowe trzymały Balaurów w szachu i pomogły wywalczyć lata niepewnego pokoju wzdłuż Bariery Eterycznej, ustanowionej do ochrony Wieży Wieczności. 

Przez pewien czas ludzie żyli spokojnie na Atrei. Chronieni przez Barierę Eteryczną i Legiony Diva, ludzie zajęli się swoimi sprawami i starali się zapomnieć o hordach Balaurów pustoszących inne części ich krainy. Po latach przemocy i potwornej rzezi, ta ograniczona egzystencja stanowiła istotną poprawę dla populacji Atrei. Jednak za ustanowienie tego pata Empirejskim Władcom i Diva przyszło zapłacić okropną cenę. Podczas gdy życie rozwijało się w zasięgu Bariery Eterycznej, tysiące Diva straciło w jej obronie życie i wojna toczyła się nadal bez widoków na jej zakończenie. W miarę jak pięciu Smoczych Władców rzucało do ataków na Diva coraz to nowe zastępy, koszty wojny zaczęły przerażać również Balaurów.


Obie strony zdały sobie sprawę, że jeżeli nic się nie zmieni, wojna nigdy się nie zakończy. Nagle pośród Empirejskich Władców zaczęły pojawiać się szepty o pokoju. Zaczęty przez Israphela, jednego z bardziej odważnych Władców, ruch pokojowy wkrótce zamienił się w propozycję przedstawioną innym Władcom. Jakkolwiek szlachetna, propozycja pokoju podzieliła zwolenników Aiona po raz pierwszy od chwili wybuchu konfliktu. Niektórzy Władcy pragnęli pokoju, podczas gdy inni postrzegali Balaurów i Smoczych Władców jako nowotwór toczący Atreię, wymagający natychmiastowego usunięcia. Israphel wierzył, że rozejm był jedyną drogą do stabilizacji Atrei i zakończenia wojny. Nie widząc innego wyjścia, Israphel próbował przekonać innych Empirejskich Władców, aby przedstawić propozycję zawarcia pokoju Smoczym Władcom.

Propozycja zawarcia rozejmu wywołała nieskończone dyskusje i kłótnie. Władcy w nieskończoność sprzeczali się nad szczegółami planu. Jeden z nich, Asphel, miał całkowicie odmienne zdanie. Gwałtownie sprzeciwiał się rozejmowi, kierowany skrajną niechęcią do Balaurów; preferował walkę aż do ostatecznego zwycięstwa jednej ze stron. Zdając sobie doskonale sprawę z tego, że zarówno Diva jak i Balaurowie giną podczas kłótni Empirejskich Władców, Israphel postanowił niezwłocznie działać. Ze swoją jedyną sojuszniczką, Panią Siel, chcieli zaoferować Smoczym Władcom pokój bez aprobaty ze strony pozostałych Władców. I tak się stało. 

W niedługim czasie powiadomieni o propozycji zawarcia pokoju Smoczy Władcy i ich eskorta stawili się pod Eteryczną Barierą. Stali i czekali, bacznie obserwując. Niepewność ciągle drążyła Empirejskich Władców, jednak to Balaurowie wykonali pierwszy pojednawczy gest, pojawiając się wyłącznie z niewielkim oddziałem elitarnych wojowników. W rewanżu Empirejscy Władcy opuścili Eteryczną Barierę, zapraszając ich do środka. Po raz pierwszy od wielu, wielu lat, Wieża Wieczności została wystawiona na atak, z Balaurami o rzut kamieniem. Kolejnym sprawdzianem dobrej wiary było zaproszenie Smoczych Władców do środka Wieży, samych, bez eskorty.

Zgodzili się i weszli. Rozmowy zaczęły się spokojnie. Smoczy Lord Fregion i Empirejska Pani Siel rozpoczęli żmudne dyplomatyczne zabiegi w celu uleczenia stuleci nienawiści i przemocy. Podczas uroczystości każda ze stron przedstawiła swoje warunki. Przez moment wydawało się, że Atreia może doświadczyć pokoju, po raz pierwszy od czasów, które ginęły w pomroce niepamięci. To, co nastąpiło później, po obu stronach owiane było tajemnicą - ponieważ żadna ze stron nie posiadała pełnej wiedzy o wydarzeniach rozgrywających się podczas uroczystości. Wiadomo jedynie, że walka wybuchła w środku rozmów, wywołana przez skrytobójczą próbę zabicia jednego ze Smoczych Władców. W mgnieniu oka, w samym środku wieży rozgorzała zacięta bitwa. Stało się to tak nieoczekiwanie, że Siel i Asphel nie zdążyli aktywować Eterycznej Bariery.

Wieża Wieczności, leżąca w sercu planety, zaczęła się kruszyć i przemieszczać podczas walki na smierć i życie pomiędzy Smoczymi Władcami a Empirejskimi Władcami. Władca Asphel skierował się ku północnemu krańcowi Wieży, podczas gdy jego oponentka, Pani Ariel, zajęła jej południową część. Oboje mieli nadzieję dopomóc w ratowaniu świata. Pomimo ich odwagi, cała Atreia rozpadłaby się, gdyby Wieża przestała istnieć. Dwoje twórców nieszczęsnej oferty pokoju, Israphel i Siel, wzięło na siebie trud ocalenia Wieży. W akcie desperacji, przepełniona poczuciem winy dwójka Władców poświęciła się, ocalając co tylko możliwe i doprowadzając do wypalenia własnej Eterycznej Energii. Ich działania, niezłomne pomimo wizji pewnej śmierci, doprowadziły do ponownego zapalenia Eterycznej Bariery. Dwoje Władców ocaliło całą planetę.

Te wydarzenia, znane jako Epokowy lub Straszliwy Kataklizm, zapoczątkowały nową erę dla Atrei.


Następstwa


Świat Atrei tego pamiętnego dnia legł w ruinie. Został rozdarty na dwie części; dusza dawnego świata została nieodwracalnie okaleczona i nic już nie było takie samo. Podzielona na dwoje Atreia stała się świadkiem kolejnej zmiany, wywołanej przez niepowodzenie pokojowej konferencji pomiędzy Empirejskimi i Smoczymi Władcami. To, co było kiedyś bastionem pokoju i nadziei, zostało poprzez pogrzebanie konferencji zakończone brutalnie i nieodwołalnie, prowadząc do zagłady Israphela i Siel - dwóch Empirejskich Władców, którzy przewodzili rozmowom pokojowym. Oboje zginęli w ognistym wybuchu Eterycznej Energii, broniąc Wieży Wieczności przed całkowitym unicestwieniem.

Ich desperacki i pełen poświęcenia czyn powstrzymał świat Atrei przed nieuchronną zagładą, lecz sama Wieża została zniszczona. Środkowa część Wieży została przesunięta i rozdarta, co doprowadziło w efekcie do rozdarcia świata na dwoje. To wydarzenie zmieniło jego wygląd na zawsze, a dodatkowo podzieliło Empirejskich Władców na dwie odrębne grupy: obrońców Wieży z północy dowodzonych przez Lorda Asphela, i obrońców Wieży od strony południa, prowadzonych przez Pani Ariel. Straszliwy Kataklizm stworzył potężne rozdarcie pomiędzy dwoma częściami planety, w każdej części znajdowały się strzaskane pozostałości Wieży. Każda część miała również swoich mieszkańców.

Ci którzy znaleźli się w dolnej części Atrei, mogli patrząc w niebo, zobaczyć górną część ich świata, dryfującą w przestrzeni. W wyniku podziału, wnętrze Atrei po raz pierwszy od chwili jej stworzenia, zostało wystawione na bezpośrednie działanie przestrzeni kosmicznej. Mieszkańcy dolnej części znaleźli się pod przeszywającymi promieniami pobliskiej gwiazdy. Lśniąca gwiazda dawała życie równinom dolnej części Atrei, które w miarę upływu czasu zamieniły się w raj tętniących życiem pól i lasów. Pod bacznym spojrzeniem Pani Ariel i jej Empirejskich Władców, życie biegło w ten sposób przez setki lat. Pani Ariel i jej zwolennicy nazwali siebie Władcami Seraphim. Pomagali oni ludziom i Diva znaleźć szczęście w ich nowym domu, jednak zawsze przypominali swoim poddanym o katastrofie, która - jak wierzyli - była spowodowana przez Lorda Asphela i jego zwolenników.   

W miarę upływu lat, mieszkańcy południowej części planety zaczęli postrzegać siebie jako Elyos. Pobłogosławieni żyznymi ziemiami, Elyosi zaczęli mówić o sobie jako o wybrańcach Aiona, cudownie ocalonych od zagłady i pobłosławionych przez niego dzięki ich niezachwianej wierze. Elyosi zmienili się także fizycznie, ich ciała otaczała teraz niebiańska poświata, poświadczając ich nową pozycję jako rządców niższej części Atrei, którą nazwali Elysea. Tu, gdzie Balaurowie pomimo całej swojej potęgi nie mogli przeniknąć, Elyosi zbudowali miasto o wspaniałych iglicach i wieżach. Wszystko się zmieniło. Nawet pięciu Empirejskich Władców, dowodzonych przez Panią Ariel przyjęło, podczas tej ery pokoju, nową nazwę Władców Seraphim. Elyosi rozwijali się przez setki lat bez żadnych zmagań, konfliktów i z odnowionym poczuciem celu i nadziei.

Jednak życie w północnej połowie zrujnowanej Atrei biegło zupełnie odmiennie. Mieszkańcy wyższej hemisfery, pozbawieni ciepła i światła, które udzielało swojego błogosławieństwa Elysei i Elyosom, zahartowali się dzięki tym ciężkim warunkom. Kraina ta w ciągu miesięcy po Straszliwym Katakliźmie stała się zimna i nieprzyjazna na wieczność. Tak samo jak Elyosi, ocaleni mieszkańcy północy zaadaptowali się do nowych warunków. Ich skóra stała się blada w wyniku braku słońca, ich oczy również uległy zmianie w niezmiennym półmroku. Na ich stopach wyrosły szpony, aby lepiej pokonywać klify ich nowego domu, a dłonie kończyły się potężnymi pazurami pomagającymi w przetrwaniu. Zaczęli się zmieniać i rozkwitać w ich nowym domu - Pandemonium. Nazwali siebie Asmodianami. Dowodzeni przez Lorda Asphela i jego zwolenników - którzy nazwali siebie Władcami Shedim - Asmodianie wybudowali swoje własne rosnące miasto i żyli we względnej harmonii przez setki lat.     

Elyosi i Asmodianie wiedli podobne życie na resztkach Atrei. Jedni na południu, drudzy na północy, byli całkowicie nieświadomi istnienia tych drugich. Dodatkowo, zarówno jedni jak i drudzy stali się odrębnymi rasami, oddzielnymi i odmiennymi, aczkolwiek całkowicie równymi w oczach Aiona. Wszystko to zmieniło się pewnego dnia, kiedy znaczny fragment Wieży Wieczności strzaskany podczas Straszliwego Kataklizmu zaczął powoli dryfować w górę ku niebu. Asmodianie i Elyosi, bliźniacze rasy oddzielone przez katastrofę, stali się naocznymi świadkami wydarzenia, które doprowadziło do zmiany ich światów. Odkryli oni, w pustce pomiędzy dwoma połówkami swiata, gdzie dryfowały kawałki Wieży, portal do dziwnego miejsca, które zaczęli nazywać Otchłanią. Ich ciekawość rozpaliła się, każda rasa wysłała na zwiad małe grupki Div. Każda ze stron odkryła potężne portale prowadzące do dryfujących, rozsianych wysoko ponad ich odrębnymi światami, wysepek.   

Jak było to do przewidzenia, podczas badania tego zjawiska Asmodianie i Eliosi odkryli swoje istnienie. Po stuleciach odosobnienia, dwie rasy w końcu się spotkały. Dwie małe grupki badały się uważnie wzrokiem, wymieniały ostrożne słowa. Od tego momentu szło już tylko gorzej. Pojednanie szybko zamieniło się w przemoc, kiedy zadawniony strach i zgorzknienie znalazły swoje ujście. Każda ze stron, pomimo tego, że spotkały się po raz pierwszy, winą za Straszliwy Kataklizm, który zniszczył Wieżę Wieczności i doprowadził do strzaskania świata, obarczała tą drugą. Przez pokolenia, poddawane indoktrynacji po obu stronach Atrei, dwie rasy stały się śmiertelnymi wrogami. Skutkiem spotkania stała się bitwa, w wyniku której kilkoro Elyos zginęło, a inni zostali poważnie ranni. Posiniaczeni i ranni Asmodianie i Elyosi powrócili do swoich części planety.     

Pokojowe współistnienie trwające przez stulecia zakończyło się, a obie strony zwoływały swoje legiony w przygotowaniach do wojny. To w trakcie tego czasu, podczas szerokiego naboru nowych Diva i tworzenia legionów na obu połówkach planety, wydarzyło się kolejne niebiańskie zjawisko. W przededniu wojny pomiędzy Asmodianami i Elyosami, pojawił się nowy portal w Otchłani, dodatkowo komplikując sprawy dwóm gatunkom Atrei. Okazało się, że Balaurowie mogli przedostać się ze swojego świata do Otchłani i zagrozić dwóm rodzajom Diva. Rozlew krwi, strach i chaos powrócił do świata Atrei.

Na domiar złego odkryto, że Eter - siła która powstrzymywała roztrzaskane części Atrei przed zupełnym rozproszeniem się - zaczęła gwałtownie się wyczerpywać. Otchłań pochłaniała cenny Eter, aby przetrwać. W niedługim czasie Eter miał zniknąć zupełnie, niszcząc to, co pozostało z Atrei. Asmodianie i Elyosi toczyli walkę na trzech frontach: przeciwko sobie, przeciwko Balaurom, i przeciwko czasowi. Jeżeli pozostałości Wieży zostałyby zniszczone, cała Atreia rozpadłaby się i rozproszyła w kosmosie. 

Ostatecznie doszło do tego. Dwie rasy, stanowiące jedność w momencie stworzenia, podzieliły się; i teraz, po upływie setek lat, zaczęły głosić zniszczenie przeciwnego obozu. Celem Elyosów stała się destrukcja pozostałości Wieży w Pandemonium, a celem Asmodian zniszczenie Wieży w Elysei.

Wszystkie pionki zostały ustawione na szachownicy wojny, która zadecyduje o przeznaczeniu Atrei.



Uwagi od tłumaczki:

Zdecydowałam się napisać parę uwag odnośnie tłumaczenia przeze mnie niektórych nazw własnych. W "Historii Atrei" zamieszczonej przez robertinho funkcjonuje tłumaczenie "Empyrean Lords" - jako "Empiryczni Władcy" na początku tekstu i "Władcy Empireum" na końcu. Uważam, że jest to błąd. Słowo "empiria" oznacza w języku polskim (z łac.) "doświadczenie". Słowo "Empyrean" funkcjonuje w języku angielskim i oznacza w języku polskim: właśnie "empireum" lub inaczej "siedzibę bogów". W związku z tym, jakkolwiek trudne w odbiorze, "Empirejscy Władcy" (czyli władcy zasiadający w siedzibie boga) według mnie stanowią właściwe tłumaczenie tego zwrotu.

Podobnie sadzę, że słowo "aether" (z gr. "czyste powietrze") jest przekładalne i posiada swój polski odpowiednik: "Eter". Mówi się przecież czasami: "rozpłynął się w eterze". "Aether" lub "eter" oznacza wyższe warstwy nieba, przestrzeń w powietrzu sięgającą granicy z kosmosem.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 10, 2009, 16:30:38 wysłane przez me_love_u » Zapisane
Reklama
« : Kwiecień 10, 2009, 16:23:57 »

Zarejestruj konto i zacznij grać!
 Zapisane
Summoner
Reżyser
Ekspert
*
Offline Offline

Wiadomości: 605
Rasa: Elyos
Klasa: Cleric
Nick: Exeter
Wersja: Europa
Serwer: [EU] Spatalos


WWW
Odpowiedz 1 : Kwiecień 10, 2009, 18:50:30

Bardzo dobre tłumaczenie. Oryginalny tekst był nie lada kłopotliwy do tłumaczenia i trudny ze względu na słownictwo. Sam go zacząłem tłumaczyć lecz wymiękłem z braku laku =} Przyznam, że słownictwo polskie względem tłumaczonego tekstu dobrane idealnie.
Zapisane
me_love_u
Administrator
Ekspert
*
Offline Offline

Wiadomości: 1222


WWW
Odpowiedz 2 : Kwiecień 14, 2009, 01:13:27

Wynik ankiety na dziś:

Dobry (do kategorii artykułów na stronie głównej)  6 (60%)
Dobry (zasługuje na własny dział na stronie głównej)  3 (30%)
Zły (do poprawienia)  1 (10%)
Zły (nawet nie warto poprawiać)  0 (0%)

Artykuł został dodany na stronie głównej!

Link:
1 - http://aiononline.com.pl/historia_atreii_wstep.php
2 - http://aiononline.com.pl/historia_atreii_wojna_tysiaclecia.php
3 - http://aiononline.com.pl/historia_atreii_straszliwy_kataklizm.php
4 - http://aiononline.com.pl/historia_atreii_nastepstwa.php

Aktualizacja:
http://aiononline.com.pl/historia_atreii.php

Artykuł jest wyśmienity! Czyta się bardzo przyjemnie, a zawartość jest bardzo ciekawa. Dodatkowo znaleźliśmy tylko cztery błędy (wliczając uwagi od magrat). Przy tak obszernej pracy jest to wynik celujący. Gratulujemy i dziękujemy za poświęcony czas. Mamy nadzieję że to nie ostatnia tego typu praca :-)

Dodając ten artykuł, stało się coś specjalnego. Razem z kolegą zorientowaliśmy się, że nie ma FanSite-ów o grach, które tak dokładnie opisują historię świata gry. Ostatnią godzinę przeczesywaliśmy polskie strony o grach. Wynik jest taki, że dzięki artykułom BrokenWing i robertinho, wiemy o fabule Aion więcej niż o fabule gier w które sami graliśmy po 3 lata :-)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2009, 00:01:24 wysłane przez me_love_u » Zapisane
Skidbladnir
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1128




IGNORUJ
Odpowiedz 3 : Kwiecień 14, 2009, 09:18:40

Tak teraz pomyślałem, że do artykułów nadających się na uzupełnienie czegoś trzeba przygotowywać indywidualne ankiety to uwzględniające. Tutaj powinna być opcja jeszce "przyłączyć do Histori Aterii robertinho". Sam nie wiedziałem, co zaznaczyć aby tak było, pewnie inni też nie byli pewni... To tak na przyszłość Mrugnięcie
Zapisane
magrat
Pomocnik
Zaawansowany użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 276
Rasa: Asmodians
Nick: Magratkaa
Legion: Aesir
Wersja: Europa
Serwer: [EU] Spatalos

Łobuz



Odpowiedz 4 : Kwiecień 14, 2009, 11:54:55

Dodatkowo znaleźliśmy tylko cztery błędy

Oj, nie popisałam się... Następnym razem obiecuję poprawę Uśmiech To przez to że się tak wciągnęłam w treść!
Zapisane
robertinho
Pomocnik
Ekspert
*
Offline Offline

Wiadomości: 528



Odpowiedz 5 : Kwiecień 14, 2009, 20:18:31

Uwagi od tłumaczki:

Zdecydowałam się napisać parę uwag odnośnie tłumaczenia przeze mnie niektórych nazw własnych. W "Historii Atrei" zamieszczonej przez robertinho funkcjonuje tłumaczenie "Empyrean Lords" - jako "Empiryczni Władcy" na początku tekstu i "Władcy Empireum" na końcu. Uważam, że jest to błąd. Słowo "empiria" oznacza w języku polskim (z łac.) "doświadczenie". Słowo "Empyrean" funkcjonuje w języku angielskim i oznacza w języku polskim: właśnie "empireum" lub inaczej "siedzibę bogów". W związku z tym, jakkolwiek trudne w odbiorze, "Empirejscy Władcy" (czyli władcy zasiadający w siedzibie boga) według mnie stanowią właściwe tłumaczenie tego zwrotu.

Podobnie sadzę, że słowo "aether" (z gr. "czyste powietrze") jest przekładalne i posiada swój polski odpowiednik: "Eter". Mówi się przecież czasami: "rozpłynął się w eterze". "Aether" lub "eter" oznacza wyższe warstwy nieba, przestrzeń w powietrzu sięgającą granicy z kosmosem.

Co do Empirejskich Władców to się zgodzę, że lepiej brzmi od Władców Empireum.

Natomiast jeśli chodzi o kwestię aetheru - eteru to dla mnie jednak takie określenie nie pasuje. Dobrze skojarzyłaś, że aether można tak dosłownie przetłumaczyć, jednakże w pierwotnym znaczeniu aether - eter jest definiowany jako przestrzeń, część nieba. Natomiast w przypadku gry aether jest jedynie identyczną nazwą, ale łączoną z przedmiotem, a raczej substancją wykorzystywaną przez Daeva. Dlatego bardziej skłaniałbym się do pozostania przy wersji aether, bądź bardziej spolszczonej aeter Uśmiech
Zapisane
BrokenWing
Pomocnik
Zaawansowany użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 298


WWW
Odpowiedz 6 : Kwiecień 15, 2009, 12:21:00

Uwagi od tłumaczki:



Podobnie sadzę, że słowo "aether" (z gr. "czyste powietrze") jest przekładalne i posiada swój polski odpowiednik: "Eter". Mówi się przecież czasami: "rozpłynął się w eterze". "Aether" lub "eter" oznacza wyższe warstwy nieba, przestrzeń w powietrzu sięgającą granicy z kosmosem.

Co do Empirejskich Władców to się zgodzę, że lepiej brzmi od Władców Empireum.

Natomiast jeśli chodzi o kwestię aetheru - eteru to dla mnie jednak takie określenie nie pasuje. Dobrze skojarzyłaś, że aether można tak dosłownie przetłumaczyć, jednakże w pierwotnym znaczeniu aether - eter jest definiowany jako przestrzeń, część nieba. Natomiast w przypadku gry aether jest jedynie identyczną nazwą, ale łączoną z przedmiotem, a raczej substancją wykorzystywaną przez Daeva. Dlatego bardziej skłaniałbym się do pozostania przy wersji aether, bądź bardziej spolszczonej aeter Uśmiech


Rozumiem, że każdy tłumacz ma swoją wizję tekstu, ale...

Nie zgodzę się z Tobą robertinho w kwestii Eteru. Nie chciałam się zagłębiać aż tak w temat, ale skoro sam zacząłeś Uśmiech

Jak już napisałam słowo Aether w języku angielskim jest przetłumaczalne na polski eter. Co do słowa eter - nie oznacza on wyłącznie "powietrza" i "przestrzeni w powietrzu". Słowo Eter jest słowem którego korzenie sięgają greckich filozofów próbujących opisać wszechświat i siły w nim działające. Według Arystotelesa Eter był piątą substancją po: ogniu, wodzie, ziemi, powietrzu. Według Greków Eter był substancją wypełniającą cały wszechświat.

Słowo to stało się popularne w XIX wieku wśród fizyków - nazwą tą określano substancję, materię w której rozchodzą się fale elektromagnetyczne. Einstein na początku XX wieku pisał nawet prace na ten temat. Eter jawił się jako tajemnicza substancja która pomagała zrozumieć, wytłumaczyć tajemnice wszechświata.

Pojęcie eteru funkcjonuje również w medycynie jako środek do usypiania przed operacją - czyli anestetyk.

Jak widać na załączonych przykładach słowo Eter zupełnie swobodnie może określać tajemniczą substancję ze świata Aiona.


Cytuj
Dlatego bardziej skłaniałbym się do pozostania przy wersji aether, bądź bardziej spolszczonej aeter Uśmiech

I tu się nie zgodzę. Zbitka "ae" nie występuje w języku polskim. Zbitka ta pochodzi z języka łacińskiego i czyta się jako "e", tak samo jak "th" czyta się jako "t". Co daje nam właśnie eter. Zbitka ta występuje w języku angielskim i niektórych germańskich, nie w polskim. Tworzenie wersji bardziej spolszczonej - "aeter" - jest w tej sytuacji zwykłym makaronizmem.


Pozdrawiam Uśmiech
Zapisane
Musashi
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 719
Rasa: Elyos
Legion: AmberEye
Wersja: Europa
Serwer: [EU] Spatalos

Szara eminencja


WWW

IGNORUJ
Odpowiedz 7 : Kwiecień 15, 2009, 14:35:43

Imho robertihno ma racje Język ja tez uzywam slowa aether w tluamczeniach kronik na AG Język po prostu lepiej brzmi. Nie koniecznie trzeba wszystko spolszczac Język
przyklad - bariera eteryczna :/  kicha ale jak juz napisze bariera aether/aetheryczna/aethernium etc zupelnie inne brzmienie
co do wladcow to zostaje przy nazwie wladcy empireum Język wladcy empirycnzi moze byc stosowane zamiennie choc moze miec inne juz znaczenie.
Zapisane
Summoner
Reżyser
Ekspert
*
Offline Offline

Wiadomości: 605
Rasa: Elyos
Klasa: Cleric
Nick: Exeter
Wersja: Europa
Serwer: [EU] Spatalos


WWW
Odpowiedz 8 : Kwiecień 15, 2009, 18:01:19

Nie wiem czy kojarzycie grę Etherlords i Etherlords 2. Tam w spolszczonej wersji używano poprostu - Lordowie Eteru Uśmiech
Zapisane
Musashi
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 719
Rasa: Elyos
Legion: AmberEye
Wersja: Europa
Serwer: [EU] Spatalos

Szara eminencja


WWW

IGNORUJ
Odpowiedz 9 : Kwiecień 16, 2009, 08:17:51

Początek

Stworzenie Atrei pozostaje owiane tajemnicą nawet dla jej najwcześniejszych mieszkańców. Istnienie Aiona - potężnego bytu, który stworzył Atreię - było jedynym pewnym faktem związanym z tym niebiańskim wydarzeniem. Aion, odwieczne bóstwo władające wszechświatem, na czas formowania Atrei i jej najwcześniejszego gatunku - zwanego Drakenami - przybrał kształt potężnej wieży. Tak jak zegarmistrz tworzący elegancki mechanizm, Aion wydźwignął i ukształtował każdą górę, dolinę i kontynent na planecie.

W czasie swoich narodzin świat Atrei stał się cudem stworzenia. Piękny i czysty był to świat, przepełniony kwitnącym na powierzchni planety życiem, gdzie Aion umiejscowił siebie jako cudowną strukturę znaną jako Wieża Wieczności. Sięgająca chmur Wieża łączyła jedną część świata z drugą. Wieża Wieczności, pomnik potęgi Aiona, przyćmiewała wszystko inne na Atrei.

Wieża jednoczyła świat i Drakenów żyjących na nim. Jednak Drakeni nie byli jedynym gatunkiem zamieszkującym planetę. W mgłach tajemnicy równie wielkiej jak stworzenie samego świata i potężnych Drakenów, leżała prawda o narodzinach innego czującego gatunku - znanego jako Sapiens. Kolejnym gatunkiem była Ludzkość. Ludzie żyli i rozwijali się, karmieni fizycznie i duchowo przez Wieżę Wieczności i oddanie dla Aiona. Ludzie służyli Aionowi z uniżeniem, a odżywcze promienie Wieży dostarczały im wszystkiego, czego potrzebowali. Życie rozwijało się przez tysiące lat dzięki temu boskiemu układowi...

Do czasu, kiedy Drakeni znudzili się byciem zwykłymi zarządcami planety. Psychicznie i fizycznie przewyższający Ludzi i Sapiensów, Drakeni poddali inne świadome gatunki Atrei śmiertelnie poważnemu sprawdzianowi. Nakręcając spiralę przemocy, zamierzali podbić wszystkich i wszystko na swej drodze.

Wraz z upływem lat żądza potęgi u Drakenów stawała się coraz silniejsza. Żyzne pastwiska Atrei zabarwiły się szkarłatem krwi zabitych. Całe gatunki zostały wygubione przez okrucieństwo Drakenów, inne zostały zniewolone i użyte przeciwko Ludziom. Ludzie stali się jedynym gatunkiem w Atrei, który mężnie walczył z nowym przeciwnikiem, zagrażającym ich nadziejom na spokojne życie.

Liczba Drakenów biorących udział w kampanii przeciwko rasom Atrei ciągle rosła, stali się oni niesamowicie pewni siebie i próżni. W niedługim czasie Drakeni odwrócili się do swojego stwórcy plecami, stając się w pełni niezależną rasą. Zorganizowani pod przywództwem kasty pięciu Drakenów - nazwanych Smoczymi Władcami - odrzucili imię nadane im przez Aiona i wybrali nowe: Balaurowie. Przebudzenie Balaurów zmieniło losy Atrei na zawsze.  

Ludzie także zbierali siły. Szykowali się do obrony swojego świata i Aiona, któremu służyli niezachwianie, walcząc przeciwko Balaurom. Niestety Ludzie nie stanowili żadnego wyzwania dla okrutnych ciemiężców. Balaurowie zmasakrowali niezliczone tysiące podczas walki o panowanie nad Atreią. W akcie desperacji Aion stworzył elitarną grupę dwunastu strażników mającą pomóc Ludziom w ochronie Wieży Wieczności i przywróceniu porządku w Atrei. Strażnicy ci stali się znani jako Empirejscy Władcy. Aby wesprzeć Ludzi i ich nowych obrońców Aion stworzył substancję zwaną Eterem, która użyczała siły i potężych zdolności tym, którzy wiedzieli jak się nią posługiwać. 

Wojna Tysiąclecia

Dwunastu Empirejskich Władców, wyznaczonych przez Aiona do obrony świata Atrei i jego mieszkańców, walczyło dzielnie przez lata przeciwko najeźdźcom. Wyglądający jak uskrzydlone i świecące istoty Empirejscy Władcy byli otoczeni podziwem i swoistym kultem ze strony Ludzi - za swoją odwagę i całkowite oddanie sprawie ocalenia życia na planecie, jak również za uwielbienie Aiona. Obrona Wieży Wieczności została powierzona przywódcom Empirejskich Władców - Siel i Israphelowi. Różniący się od siebie charakterami i sposobem myślenia, Siel i Israphel zjednoczyli się jednak w obronie Wieży.

Aby pomóc Empirejskim Władcom w walce przeciwko Balaurom, Aion obdarzył ich potężną substancją, znaną jako Eter. Było to źródło energii o niewyczerpanym potencjale, ale używać Eteru mogli tylko oddani i nieskazitelni. Darem tym mogli zostać obdarzeni także wybrani Ludzcy pomocnicy. Empirejscy Władcy osobiście wybrali nielicznych Ludzi, którzy następnie dostąpili fizycznej i duchowej przemiany zwanej Ascendencją. Wiązała ona każdego wybranego z mocą Eteru. Jednym ze skutków Ascendencji były potężne skrzydła strzelające z pleców każdego wybranego, obdarzając go mocą latania.

Coraz więcej ludzi przechodziło Ascendecję i uzyskiwało dar latania. Ci wybrani ludzcy zwolennicy stali się znani jako Diva, przecinając niebo Atrei jak półbogowie, szanowani i podziwiani przez wyznawców Aiona. Ci z Ludzi, którzy nie dostąpili Ascendencji wierzyli, że Diva zostali posłani przez Aiona aby zniszczyć Balaurów i chronić świat. To doskonale opisywało ich pojawienie się i cel. Coraz więcej Diva pojawiało się pod bacznym spojrzeniem Empirejskich Władców, którzy prowadzili Diva bez ustanku w bój przeciwko siłom Balaurów.


Lecz starożytni Balaurowie byli potężnymi przeciwnikami. Zorganizowani i prowadzeni przez pięciu Smoczych Władców, których przywódcą był Fregion - a pozostali to: Meslamtaeda, Ereshkigal, Vritra i Tiamat - Balaurowie dziesiątkowali zastępy Ludzi i Diva w walce o dominację. Konflikt pomiędzy siłami Aiona i Smoczymi Władcami szybko przerodził się z serii pojedyńczych potyczek w wojnę na pełną skalę. Niewyobrażalna rzeź i terror objęły spokojne kiedyś wzgórza Atrei we władanie na dziesięciolecia. W nadziei ochronienienia się przed wygrywającymi Balaurami, Aion stworzył wokół potężnej Wieży i otaczających ją terenów Barierę Eteryczną.

Nowo utworzona Bariera Eteryczna porażała energią tych spośród Balaurów, którzy próbowali ją przełamać. Pomimo ich wysiłków bariera wytrzymywała nawet najsilniejsze ataki, kłując w oczy Smoczych Władców i ich Balaurowych zwolenników. Lecz bariera miała jeden słaby punkt, który został w pełni wykorzystany przez wrogów Aiona. Podczas gdy dawała całkowitą ochronę wszystkiemu, co było ukryte za nią - to, co nie było nią objęte pozostawało wystawione na atak. Wiedząc o tym Balaurowie bez litości próbowali zwabić Empirejskich Władców poza ochronny blask bariery. Wszystko poza barierą uległo płonącej nienawiści i złu Balaurów. Rzeki zabarwiły się czerwienią od krwi padłych w walce, a góry zostały spopielone na żużel.

Wojna szalała na polach poza barierą, gdzie Diva i Empirejscy Władcy dzielnie walczyli przeciwko wrogom. Pomimo odwagi i zapamiętania każdej ze stron, wkrótce przeciwnicy zorientowali się w beznadziejności sytuacji. Balaurowie nie mogli przekroczyć bariery aby zniszczyć Wieżę, podczas gdy Empirejscy Władcy i ich Diva nie mogli przebywać poza Barierą Eteryczną wystarczającą długo, aby odnieść rozstrzygające zwycięstwo.

Straszliwy Kataklizm

Wojna Tysiąclecia przyniosła ze sobą potężne zniszczenia po obu stronach konfliktu. W celu lepszego zorganizowania sił Diva przeciwko Balaurom, Empirejscy Władcy powołali nową organizację zwaną Nobelium. Nobelium miało wybrać, wyszkolić i zorganizować zrekrutowanych Diva w doborowe grupy bojowe, zwane Legionami. Nowo powołane grupy bojowe trzymały Balaurów w szachu i pomogły wywalczyć lata niepewnego pokoju wzdłuż Bariery Eterycznej, ustanowionej do ochrony Wieży Wieczności. 

Przez pewien czas ludzie żyli spokojnie na Atrei. Chronieni przez Barierę Eteryczną i Legiony Diva, ludzie zajęli się swoimi sprawami i starali się zapomnieć o hordach Balaurów pustoszących inne części ich krainy. Po latach przemocy i potwornej rzezi, ta ograniczona egzystencja stanowiła istotną poprawę dla populacji Atrei. Jednak za ustanowienie tego pata Empirejskim Władcom i Diva przyszło zapłacić okropną cenę. Podczas gdy życie rozwijało się w zasięgu Bariery Eterycznej, tysiące Diva straciło w jej obronie życie i wojna toczyła się nadal bez widoków na jej zakończenie. W miarę jak pięciu Smoczych Władców rzucało do ataków na Diva coraz to nowe zastępy, koszty wojny zaczęły przerażać również Balaurów.


Obie strony zdały sobie sprawę, że jeżeli nic się nie zmieni, wojna nigdy się nie zakończy. Nagle pośród Empirejskich Władców zaczęły pojawiać się szepty o pokoju. Zaczęty przez Israphela, jednego z bardziej odważnych Władców, ruch pokojowy wkrótce zamienił się w propozycję przedstawioną innym Władcom. Jakkolwiek szlachetna, propozycja pokoju podzieliła zwolenników Aiona po raz pierwszy od chwili wybuchu konfliktu. Niektórzy Władcy pragnęli pokoju, podczas gdy inni postrzegali Balaurów i Smoczych Władców jako nowotwór toczący Atreię, wymagający natychmiastowego usunięcia. Israphel wierzył, że rozejm był jedyną drogą do stabilizacji Atrei i zakończenia wojny. Nie widząc innego wyjścia, Israphel próbował przekonać innych Empirejskich Władców, aby przedstawić propozycję zawarcia pokoju Smoczym Władcom.

Propozycja zawarcia rozejmu wywołała nieskończone dyskusje i kłótnie. Władcy w nieskończoność sprzeczali się nad szczegółami planu. Jeden z nich, Asphel, miał całkowicie odmienne zdanie. Gwałtownie sprzeciwiał się rozejmowi, kierowany skrajną niechęcią do Balaurów; preferował walkę aż do ostatecznego zwycięstwa jednej ze stron. Zdając sobie doskonale sprawę z tego, że zarówno Diva jak i Balaurowie giną podczas kłótni Empirejskich Władców, Israphel postanowił niezwłocznie działać. Ze swoją jedyną sojuszniczką, Panią Siel, chcieli zaoferować Smoczym Władcom pokój bez aprobaty ze strony pozostałych Władców. I tak się stało. 

W niedługim czasie powiadomieni o propozycji zawarcia pokoju Smoczy Władcy i ich eskorta stawili się pod Eteryczną Barierą. Stali i czekali, bacznie obserwując. Niepewność ciągle drążyła Empirejskich Władców, jednak to Balaurowie wykonali pierwszy pojednawczy gest, pojawiając się wyłącznie z niewielkim oddziałem elitarnych wojowników. W rewanżu Empirejscy Władcy opuścili Eteryczną Barierę, zapraszając ich do środka. Po raz pierwszy od wielu, wielu lat, Wieża Wieczności została wystawiona na atak, z Balaurami o rzut kamieniem. Kolejnym sprawdzianem dobrej wiary było zaproszenie Smoczych Władców do środka Wieży, samych, bez eskorty.

Zgodzili się i weszli. Rozmowy zaczęły się spokojnie. Smoczy Lord Fregion i Empirejska Pani Siel rozpoczęli żmudne dyplomatyczne zabiegi w celu uleczenia stuleci nienawiści i przemocy. Podczas uroczystości każda ze stron przedstawiła swoje warunki. Przez moment wydawało się, że Atreia może doświadczyć pokoju, po raz pierwszy od czasów, które ginęły w pomroce niepamięci. To, co nastąpiło później, po obu stronach owiane było tajemnicą - ponieważ żadna ze stron nie posiadała pełnej wiedzy o wydarzeniach rozgrywających się podczas uroczystości. Wiadomo jedynie, że walka wybuchła w środku rozmów, wywołana przez skrytobójczą próbę zabicia jednego ze Smoczych Władców. W mgnieniu oka, w samym środku wieży rozgorzała zacięta bitwa. Stało się to tak nieoczekiwanie, że Siel i Asphel nie zdążyli aktywować Eterycznej Bariery.

Wieża Wieczności, leżąca w sercu planety, zaczęła się kruszyć i przemieszczać podczas walki na smierć i życie pomiędzy Smoczymi Władcami a Empirejskimi Władcami. Władca Asphel skierował się ku północnemu krańcowi Wieży, podczas gdy jego oponentka, Pani Ariel, zajęła jej południową część. Oboje mieli nadzieję dopomóc w ratowaniu świata. Pomimo ich odwagi, cała Atreia rozpadłaby się, gdyby Wieża przestała istnieć. Dwoje twórców nieszczęsnej oferty pokoju, Israphel i Siel, wzięło na siebie trud ocalenia Wieży. W akcie desperacji, przepełniona poczuciem winy dwójka Władców poświęciła się, ocalając co tylko możliwe i doprowadzając do wypalenia własnej Eterycznej Energii. Ich działania, niezłomne pomimo wizji pewnej śmierci, doprowadziły do ponownego zapalenia Eterycznej Bariery. Dwoje Władców ocaliło całą planetę.

Te wydarzenia, znane jako Epokowy lub Straszliwy Kataklizm, zapoczątkowały nową erę dla Atrei.


Następstwa


Świat Atrei tego pamiętnego dnia legł w ruinie. Został rozdarty na dwie części; dusza dawnego świata została nieodwracalnie okaleczona i nic już nie było takie samo. Podzielona na dwoje Atreia stała się świadkiem kolejnej zmiany, wywołanej przez niepowodzenie pokojowej konferencji pomiędzy Empirejskimi i Smoczymi Władcami. To, co było kiedyś bastionem pokoju i nadziei, zostało poprzez pogrzebanie konferencji zakończone brutalnie i nieodwołalnie, prowadząc do zagłady Israphela i Siel - dwóch Empirejskich Władców, którzy przewodzili rozmowom pokojowym. Oboje zginęli w ognistym wybuchu Eterycznej Energii, broniąc Wieży Wieczności przed całkowitym unicestwieniem.

Ich desperacki i pełen poświęcenia czyn powstrzymał świat Atrei przed nieuchronną zagładą, lecz sama Wieża została zniszczona. Środkowa część Wieży została przesunięta i rozdarta, co doprowadziło w efekcie do rozdarcia świata na dwoje. To wydarzenie zmieniło jego wygląd na zawsze, a dodatkowo podzieliło Empirejskich Władców na dwie odrębne grupy: obrońców Wieży z północy dowodzonych przez Lorda Asphela, i obrońców Wieży od strony południa, prowadzonych przez Pani Ariel. Straszliwy Kataklizm stworzył potężne rozdarcie pomiędzy dwoma częściami planety, w każdej części znajdowały się strzaskane pozostałości Wieży. Każda część miała również swoich mieszkańców.

Ci którzy znaleźli się w dolnej części Atrei, mogli patrząc w niebo, zobaczyć górną część ich świata, dryfującą w przestrzeni. W wyniku podziału, wnętrze Atrei po raz pierwszy od chwili jej stworzenia, zostało wystawione na bezpośrednie działanie przestrzeni kosmicznej. Mieszkańcy dolnej części znaleźli się pod przeszywającymi promieniami pobliskiej gwiazdy. Lśniąca gwiazda dawała życie równinom dolnej części Atrei, które w miarę upływu czasu zamieniły się w raj tętniących życiem pól i lasów. Pod bacznym spojrzeniem Pani Ariel i jej Empirejskich Władców, życie biegło w ten sposób przez setki lat. Pani Ariel i jej zwolennicy nazwali siebie Władcami Seraphim. Pomagali oni ludziom i Diva znaleźć szczęście w ich nowym domu, jednak zawsze przypominali swoim poddanym o katastrofie, która - jak wierzyli - była spowodowana przez Lorda Asphela i jego zwolenników.  

W miarę upływu lat, mieszkańcy południowej części planety zaczęli postrzegać siebie jako Elyos. Pobłogosławieni żyznymi ziemiami, Elyosi zaczęli mówić o sobie jako o wybrańcach Aiona, cudownie ocalonych od zagłady i pobłosławionych przez niego dzięki ich niezachwianej wierze. Elyosi zmienili się także fizycznie, ich ciała otaczała teraz niebiańska poświata, poświadczając ich nową pozycję jako rządców niższej części Atrei, którą nazwali Elysea. Tu, gdzie Balaurowie pomimo całej swojej potęgi nie mogli przeniknąć, Elyosi zbudowali miasto o wspaniałych iglicach i wieżach. Wszystko się zmieniło. Nawet pięciu Empirejskich Władców, dowodzonych przez Panią Ariel przyjęło, podczas tej ery pokoju, nową nazwę Władców Seraphim. Elyosi rozwijali się przez setki lat bez żadnych zmagań, konfliktów i z odnowionym poczuciem celu i nadziei.

Jednak życie w północnej połowie zrujnowanej Atrei biegło zupełnie odmiennie. Mieszkańcy wyższej hemisfery, pozbawieni ciepła i światła, które udzielało swojego błogosławieństwa Elysei i Elyosom, zahartowali się dzięki tym ciężkim warunkom. Kraina ta w ciągu miesięcy po Straszliwym Katakliźmie stała się zimna i nieprzyjazna na wieczność. Tak samo jak Elyosi, ocaleni mieszkańcy północy zaadaptowali się do nowych warunków. Ich skóra stała się blada w wyniku braku słońca, ich oczy również uległy zmianie w niezmiennym półmroku. Na ich stopach wyrosły szpony, aby lepiej pokonywać klify ich nowego domu, a dłonie kończyły się potężnymi pazurami pomagającymi w przetrwaniu. Zaczęli się zmieniać i rozkwitać w ich nowym domu - Pandemonium. Nazwali siebie Asmodianami. Dowodzeni przez Lorda Asphela i jego zwolenników - którzy nazwali siebie Władcami Shedim - Asmodianie wybudowali swoje własne rosnące miasto i żyli we względnej harmonii przez setki lat.    

Elyosi i Asmodianie wiedli podobne życie na resztkach Atrei. Jedni na południu, drudzy na północy, byli całkowicie nieświadomi istnienia tych drugich. Dodatkowo, zarówno jedni jak i drudzy stali się odrębnymi rasami, oddzielnymi i odmiennymi, aczkolwiek całkowicie równymi w oczach Aiona. Wszystko to zmieniło się pewnego dnia, kiedy znaczny fragment Wieży Wieczności strzaskany podczas Straszliwego Kataklizmu zaczął powoli dryfować w górę ku niebu. Asmodianie i Elyosi, bliźniacze rasy oddzielone przez katastrofę, stali się naocznymi świadkami wydarzenia, które doprowadziło do zmiany ich światów. Odkryli oni, w pustce pomiędzy dwoma połówkami swiata, gdzie dryfowały kawałki Wieży, portal do dziwnego miejsca, które zaczęli nazywać Otchłanią. Ich ciekawość rozpaliła się, każda rasa wysłała na zwiad małe grupki Div. Każda ze stron odkryła potężne portale prowadzące do dryfujących, rozsianych wysoko ponad ich odrębnymi światami, wysepek.   

Jak było to do przewidzenia, podczas badania tego zjawiska Asmodianie i Eliosi odkryli swoje istnienie. Po stuleciach odosobnienia, dwie rasy w końcu się spotkały. Dwie małe grupki badały się uważnie wzrokiem, wymieniały ostrożne słowa. Od tego momentu szło już tylko gorzej. Pojednanie szybko zamieniło się w przemoc, kiedy zadawniony strach i zgorzknienie znalazły swoje ujście. Każda ze stron, pomimo tego, że spotkały się po raz pierwszy, winą za Straszliwy Kataklizm, który zniszczył Wieżę Wieczności i doprowadził do strzaskania świata, obarczała tą drugą. Przez pokolenia, poddawane indoktrynacji po obu stronach Atrei, dwie rasy stały się śmiertelnymi wrogami. Skutkiem spotkania stała się bitwa, w wyniku której kilkoro Elyos zginęło, a inni zostali poważnie ranni. Posiniaczeni i ranni Asmodianie i Elyosi powrócili do swoich części planety.    

Pokojowe współistnienie trwające przez stulecia zakończyło się, a obie strony zwoływały swoje legiony w przygotowaniach do wojny. To w trakcie tego czasu, podczas szerokiego naboru nowych Diva i tworzenia legionów na obu połówkach planety, wydarzyło się kolejne niebiańskie zjawisko. W przededniu wojny pomiędzy Asmodianami i Elyosami, pojawił się nowy portal w Otchłani, dodatkowo komplikując sprawy dwóm gatunkom Atrei. Okazało się, że Balaurowie mogli przedostać się ze swojego świata do Otchłani i zagrozić dwóm rodzajom Diva. Rozlew krwi, strach i chaos powrócił do świata Atrei.

Na domiar złego odkryto, że Eter - siła która powstrzymywała roztrzaskane części Atrei przed zupełnym rozproszeniem się - zaczęła gwałtownie się wyczerpywać. Otchłań pochłaniała cenny Eter, aby przetrwać. W niedługim czasie Eter miał zniknąć zupełnie, niszcząc to, co pozostało z Atrei. Asmodianie i Elyosi toczyli walkę na trzech frontach: przeciwko sobie, przeciwko Balaurom, i przeciwko czasowi. Jeżeli pozostałości Wieży zostałyby zniszczone, cała Atreia rozpadłaby się i rozproszyła w kosmosie. 

Ostatecznie doszło do tego. Dwie rasy, stanowiące jedność w momencie stworzenia, podzieliły się; i teraz, po upływie setek lat, zaczęły głosić zniszczenie przeciwnego obozu. Celem Elyosów stała się destrukcja pozostałości Wieży w Pandemonium, a celem Asmodian zniszczenie Wieży w Elysei.

Wszystkie pionki zostały ustawione na szachownicy wojny, która zadecyduje o przeznaczeniu Atrei.



Uwagi od tłumaczki:

Zdecydowałam się napisać parę uwag odnośnie tłumaczenia przeze mnie niektórych nazw własnych. W "Historii Atrei" zamieszczonej przez robertinho funkcjonuje tłumaczenie "Empyrean Lords" - jako "Empiryczni Władcy" na początku tekstu i "Władcy Empireum" na końcu. Uważam, że jest to błąd. Słowo "empiria" oznacza w języku polskim (z łac.) "doświadczenie". Słowo "Empyrean" funkcjonuje w języku angielskim i oznacza w języku polskim: właśnie "empireum" lub inaczej "siedzibę bogów". W związku z tym, jakkolwiek trudne w odbiorze, "Empirejscy Władcy" (czyli władcy zasiadający w siedzibie boga) według mnie stanowią właściwe tłumaczenie tego zwrotu.

Podobnie sadzę, że słowo "aether" (z gr. "czyste powietrze") jest przekładalne i posiada swój polski odpowiednik: "Eter". Mówi się przecież czasami: "rozpłynął się w eterze". "Aether" lub "eter" oznacza wyższe warstwy nieba, przestrzeń w powietrzu sięgającą granicy z kosmosem.

W koncu przeczytalem cale Chichot

Kilka slow wyjasnienia dlaczego tyle wyboldowalem -
- eter jak dla mnie nie pasuje, jestem za pozostaniem przy nazwie Aether
- w angielskim jezyku dopuszczamy powtorzenia, w polskim juz mniej a tutaj jest ich sporo, mozna je zmienic zmieniajac gramatyke
- sporo tlumaczylas rzeczy doslownie za malo "wymyslania" i interpretacji, nie mozna kopiowac wszystkiego z angielskiego bo po  polsku po prostu nei ma sensu
- diva -> Daeva
- Elyosi - Elyos (nie odmienia sie)
- Ludzie - Sapiens - chodzi o jedno i to samo, w dodatku nei trzeba tego pisac zdaje sie z duzej litery, dodatkowo za duzo powtorzen
- Ludzkosc to nie gatunek
- Dwa albo trzy bledy ortograficzne (magrat sie opuscila cos Język )
- sporo bledow gramatycznych przez co zdania sa po prostu bez sensu
- no i kolejny raz powtorzenia z powtorzeniami Język
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 16, 2009, 08:24:54 wysłane przez Musashi » Zapisane
BrokenWing
Pomocnik
Zaawansowany użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 298


WWW
Odpowiedz 10 : Kwiecień 16, 2009, 12:33:59



Kilka slow wyjasnienia dlaczego tyle wyboldowalem -
- eter jak dla mnie nie pasuje, jestem za pozostaniem przy nazwie Aether

Kwestia gustu. 'Jak dla mnie' Eter w znaczeniu używanym przez starożytnych filozofów pasuje wręcz idealnie. Po poczytaniu odrobinę o całkiem ciekawej idei eteru w filozofii i nauce nie wydaje mi się, że trzeba to dodatkowo 'udziwniac' przez pozostawianie obcej pisowni.

Cytuj
- w angielskim jezyku dopuszczamy powtorzenia, w polskim juz mniej a tutaj jest ich sporo, mozna je zmienic zmieniajac gramatyke

Zapewne można. Żaden tekst nie jest doskonały.


Cytuj
- sporo tlumaczylas rzeczy doslownie za malo "wymyslania" i interpretacji, nie mozna kopiowac wszystkiego z angielskiego bo po  polsku po prostu nei ma sensu


Proszę podac przykłady fraz, które 'nie mają sensu' - w szczególnosci z powodu zbyt dosłownego przekładu.

Cytuj
- diva -> Daeva

Tak, można było to zostawic, można było też lekko spolszczyc/zmienic. Wybrana została opcja numer 2.


Cytuj
- Elyosi - Elyos (nie odmienia sie)

Dlaczego nie? Oczywiscie możnaby pozostawic to w niezmienionej angielskiej liczbie mnogiej (Elyos), ale moim zdaniem użycie takowej w dłuższym polskim tekscie brzmi dosyc nienaturalnie (widzielismy trzech Elyos; Elyos zeszli z góry; Elyos spotkali ludzi; itd.). Moim zdaniem lepszym wyjsciem jest spolszczenie tej formy jako 'Elyosi'.

Cytuj
- Ludzie - Sapiens - chodzi o jedno i to samo, w dodatku nei trzeba tego pisac zdaje sie z duzej litery, dodatkowo za duzo powtorzen

1) Nie chodzi o to samo, w tekscie oryginalnym jest wyraźne rozróżnienie między dwoma gatunkami (Sapiens i Ludzie)
2) W tekscie oryginalnym wszystkie gatunki Atrei są pisane wielką literą, zdecydowałam się zachowac tę konwencję; (swoją drogą: forma 'pisac z dużej litery' jest niepoprawna)
3) co do powtórzeń - byc może; każdy tekst można poprawic i doszlifowac

Cytuj
- Ludzkosc to nie gatunek

Według tekstu orignalnego jest to jak najbardziej gatunek (species).
Według biologów również, polecam poczytać.
Ludzie, Drakeni i Sapiens to różne gatunki. Elyosi i Asmodianie to rasy, wywodzą się z jednego gatunku - ludzi właśnie - a pod wpływem warunków środowiskowych ulegli adaptacji dzieląc się na rasy. Tak samo jest z ludźmi rasy czarnej i białej, którzy pomimo różnych kolorów skóry tworzą jeden gatunek.

Cytuj
- Dwa albo trzy bledy ortograficzne (magrat sie opuscila cos Język )

To poważny zarzut - zarówno dla mnie, jak i magrat. Proszę podac konkretnie gdzie?? Mam nadzieję, że nie chodzi o literówki (np. strasznych 'pobłosławionych' i 'smierć').


Cytuj
- sporo bledow gramatycznych przez co zdania sa po prostu bez sensu

Proszę podac konkretne przykłady bezsensownych zdań i złej gramatyki.

Cytuj
- no i kolejny raz powtorzenia z powtorzeniami Język

Po raz kolejny przyznam, że tekst mógł zostac poddany dokładniejszej korekcie.



przyklad - bariera eteryczna :/  kicha ale jak juz napisze bariera aether/aetheryczna/aethernium etc zupelnie inne brzmienie

Brzmienie będzie takie samo.

Cytuj
co do wladcow to zostaje przy nazwie wladcy empireum Język wladcy empirycnzi moze byc stosowane zamiennie choc moze miec inne juz znaczenie.

Nazwa Władcy Empiryczni jak już wcześniej napisałam, są nazwą całkowicie błędną i nie może być stosowana zamiennie w tym tekście. Jeżeli uważasz inaczej proszę podaj na czym opierasz swoje twierdzenie.

Oryginalny tekst został napisany przez serwis IGN, nie przeze mnie.
Jednym moje tłumaczenie się podobało, innym jak widać nie, jest to subiektywne wrażenie.

Bardzo chciałabym zobaczyć ten tekst przetłumaczony przez Ciebie, łatwo kogoś krytykować, trudniej zrobić lepiej.


Na końcu chciałabym zaznaczyć, że widzę potrzebę merytorycznej dyskusji na temat nazw własnych występujących w Historii Atrei.


Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 16, 2009, 12:50:32 wysłane przez BrokenWing » Zapisane
me_love_u
Administrator
Ekspert
*
Offline Offline

Wiadomości: 1222


WWW
Odpowiedz 11 : Kwiecień 16, 2009, 19:34:31

To jest artykuł o grze, na stronie o grze. Autor każdego tekstu może stosować nazewnictwo takie jakie uważa za słuszne. Proponowane poprawki są tylko kosmetyczne. Proszę w poprawkach skupić się jedynie na błędach które mogą powodować niezrozumienie tekstu. Przypominam że przed publikacją tekst jest zawsze dostępny przez pewien czas w dziale Brudnopis. W przypadku tego artykułu poprawki zgłosiła jedynie magrat. Ankieta też nie zebrała żadnych poprawek – przynajmniej do czasu publikacji.

Poprawki magrat zostały uwzględnione, a czytając tekst łatwo zrozumieć jego zawartość. Nie jestem specjalistą od ortografii, ale myślę że czas jaki teraz poświęcacie na swoje poprawki, lepiej jest wykorzystać do pisania kolejnych prac ;-)

Jeśli chcecie stworzyć dyskusję dotyczącą zasad tłumaczeń poszczególnych nazw, zapraszam do Brudnopisu.

Autor pracy może zawsze wysłać poprawki na PM. W przypadku częstszej potrzeby nadajemy uprawnienia edycji artykułu bezpośrednio na stronie.

Ps.
Plus dla magrat za to że aktywnie uczestniczy w tworzeniu działu Brudnopis. Jeszcze przed publikacją i ocenianiem prac.
Zapisane
Musashi
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 719
Rasa: Elyos
Legion: AmberEye
Wersja: Europa
Serwer: [EU] Spatalos

Szara eminencja


WWW

IGNORUJ
Odpowiedz 12 : Kwiecień 17, 2009, 05:52:00

I tera bedzie ze sie czepiam Język Ale co tam Język
Fakt sprzydaloby sie zrobic jakas dyskusje o ujednoliceniu tlumaczen bo pojawiaja sie na obu stronach i sa pisane przez jakichs szesc osob (czasem wiecej) wiec wypadaloby pisac takie same nazwy zeby nie wprowadzac w blad Język

Broken wing - co do eteru to pierwsze co przychodzi na mysl to albo cos w stylu eteru do usypiania albo np cisza w eterze, majac na wzgledzie specificzny temat (powiedzmy basniowy gry) jestem za przyjeciem tego typu pojec jak Aether - po prostu nei sa tak nudne jak to powyzej

bezsensowne zdania:

leżała prawda o narodzinach innego czującego gatunku - znanego jako Sapiens. Kolejnym gatunkiem była Ludzkość (nei zawsze autor ma pojecie o czym pisze i tak wlasnie jest tutaj na IGN)
tak samo tutaj: przewyższający Ludzi i Sapiensów, (sapiens to wlasnie ludzie a w tlumaczeniu wychodzi ze to dwa rozne gatunki)
wygubione przez okrucieństwo Drakenów - jakos wygubione kompletnie nie pasuje
byli otoczeni podziwem - imho byli podziwiani, mozna zamienic tez calosc zdania w cos innego przy zachowaniu tej samej tematyki Język
okropną cenę - imho straszna albo cos w ten desen
życie pomiędzy Smoczymi Władcami a Empirejskimi Władcami. Władca - jak mowie mozna uzywac innych nazw - nei koneicznie to co po angielsku brzmi dobrze po polsku, mozna np napisac: walke pomiedzy obiema stronami itp ew uzyc balaur i daeva etc
w ruinie. - imho w gruzach


takie pierdoly ale lepiej sie czyta Język w zasadzie jak napisal MLU juz skonczony jest artykuł i przeglosowany wiec w sumie nvm co do moich dopiskow.
Zapisane
magrat
Pomocnik
Zaawansowany użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 276
Rasa: Asmodians
Nick: Magratkaa
Legion: Aesir
Wersja: Europa
Serwer: [EU] Spatalos

Łobuz



Odpowiedz 13 : Kwiecień 18, 2009, 10:44:58

I tera bedzie ze sie czepiam Język Ale co tam Język



bezsensowne zdania:

leżała prawda o narodzinach innego czującego gatunku - znanego jako Sapiens. Kolejnym gatunkiem była Ludzkość (nei zawsze autor ma pojecie o czym pisze i tak wlasnie jest tutaj na IGN)

Czepiasz się.
Sapiens w rozumieniu Krall, Shugo i Mau, - występuje tam więcej ras niz tylko ludzie, a Ty wykazujesz rasistowskie podejscie ich wszystkich pomijając! Język

Cytuj
Ps.
Plus dla magrat za to że aktywnie uczestniczy w tworzeniu działu Brudnopis. Jeszcze przed publikacją i ocenianiem prac.

Dziękuję, postaram się lepiej Chichot
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 18, 2009, 10:46:34 wysłane przez magrat » Zapisane
Strony: [1]
Drukuj
 
Skocz do:  

Zarejestruj konto i zacznij grać!